Reduta Wawelska

Reduta Wawelska – ośrodek polskiego oporu, który funkcjonował podczas powstania warszawskiego, od 1 do 11 sierpnia 1944 roku, w zespole domów mieszkalnych położonym między ulicami Wawelską, Pługa, Mianowskiego i Uniwersytecką na Ochocie. Był jednym z dwóch powstańczych bastionów w tej dzielnicy, a zarazem tym, który bronił się najdłużej.
1 sierpnia 1944 roku, w godzinie „W”, oddziały II rejonu obwodu IV „Ochota” Armii Krajowej zaatakowały obsadzone przez Niemców budynki w rejonie ul. Wawelskiej, jednak zostały odparte przez liczniejsze i lepiej uzbrojone załogi nieprzyjaciela. Po nieudanym natarciu część zgrupowania dowodzonego przez ppor. Jerzego Gołembiewskiego ps. „Stach” schroniła się w zespole domów Wawelska – Mianowskiego. Wkrótce zaczęli do nich dołączać żołnierze z innych rozbitych oddziałów. Przy wydatnym wsparciu ludności cywilnej zorganizowano silny ośrodek oporu, nazwany Redutą Wawelską. Przez następnych dziesięć dni żołnierze AK skutecznie odpierali natarcia Niemców i ich ukraińskich kolaborantów, a od 5 sierpnia również Rosjan z Brygady Szturmowej SS RONA. Po południu 11 sierpnia, wobec braku nadziei na pomoc z zewnątrz oraz fizycznego i psychicznego wyczerpania żołnierzy, obrońcy Reduty Wawelskiej ewakuowali się kanałami. Po ich odejściu ronowcy zajęli niebronione domy, dopuszczając się licznych zbrodni na jeńcach i ludności cywilnej.
Geneza

W II połowie lat 20. XX wieku w warszawskiej dzielnicy Ochota, na terenie Kolonii Lubeckiego, u zbiegu ulicy ul. Wawelskiej 60 oraz ulic Mianowskiego 13 i Uniwersyteckiej 1, wzniesiono Dom Spółdzielni Pracowników Ministerstwa Kolei Żelaznych[1]. Mniej więcej w tym samym czasie u zbiegu ul. Wawelskiej 62 oraz ulic Mianowskiego 15 i Pługa powstał Dom Spółdzielni Inżynierów byłego Ministerstwa Kolei Żelaznych[2]. W ten sposób na obszarze ograniczonym ulicami Wawelską, Pługa, Mianowskiego i Uniwersytecką powstał zwarty zespół cztero- i pięciokondygnacyjnych domów mieszkalnych[3].
1 sierpnia 1944 roku Armia Krajowa rozpoczęła w Warszawie zbrojne powstanie przeciwko niemieckim okupantom. Zadaniem II rejonu obwodu IV „Ochota” AK było opanowanie obsadzonych przez Niemców obiektów w rejonie ul. Wawelskiej[4]. Rejonem dowodził w momencie wybuchu powstania kpt. Stanisław Wanat ps. „Jastrzębiec”[a][5]. Siły rejonu były podzielone na trzy zgrupowania:[6]
- Zgrupowanie ppor. „Stacha” – trzy plutony, dowódca ppor. Jerzy Gołembiewski ps. „Stach”.
- Zgrupowanie OW PPS – dwa plutony, dowódca ppor. Jan Kołtuniak ps. „Kielecki”.
- Zgrupowanie ppor. „Brzozy” – jeden pluton, dowódca ppor. NN „Brzoza” (prawdopodobnie zostało rozwiązane przed wybuchem powstania).
W pomieszczeniach szkoły sióstr Goldman na parterze domu przy ul. Mianowskiego 15 uruchomiono punkt sanitarny, na którego czele stanęła dr Jadwiga Lange[7]. W rejonie zmobilizowano ponadto dziewięć pięcioosobowych kobiecych plutonów sanitarnych, których pracę koordynowała Julia Zielińska ps. „Julia”[8].


Głównym zadaniem II rejonu było zdobycie trzech sąsiadujących ze sobą obiektów: gmachu Akademii Nauk Politycznych (ANP) przy ul. Wawelskiej 56, gmachu Dyrekcji Naczelnej Lasów Państwowych przy ul. Wawelskiej 54 oraz budynku przy ul. Mikołaja Reja 9. Dysproporcja sił była rażąca. Gmach ANP, budynek przy ul. Mikołaja Reja 9 oraz jedno ze skrzydeł gmachu Dyrekcji Lasów obsadzały niemiecka kompania SS i kompania ukraińskich kolaborantów[b], liczące łącznie około 300 żołnierzy. W pozostałej części gmachu Dyrekcji Lasów przebywało natomiast około 30 członków Forstschutzpolizei (pol. „Korpus Ochrony Lasów”) oraz kilkudziesięciu uzbrojonych niemieckich urzędników. Dostępu do tych obiektów broniły m.in. bunkry z bronią maszynową i zasieki[4]. Tymczasem zgrupowanie ppor. „Stacha” liczyło etatowo około 120 żołnierzy[9], uzbrojonych w jeden ręczny karabin maszynowy, dwa karabiny, cztery pistolety maszynowe, dziewięć pistoletów oraz granaty ręczne[10]. Jeszcze słabsze było zgrupowanie OW PPS, które w chwili wybuchu walk liczyło 92 żołnierzy[11], dysponujących zaledwie jednym ręcznym karabinem maszynowym, 18 pistoletami oraz granatami[10].
W tych okolicznościach polskie natarcie rozpoczęte o godzinie 17:00 zakończyło się całkowitym niepowodzeniem:
- Z domu przy ul. Wawelskiej 60 wyruszył do ataku pluton 435 ze zgrupowania ppor. „Stacha”, dowodzony przez ppor. Jerzego Modrę ps. „Rarańcza”[4]. Obrońcy nie dali się zaskoczyć i skierowali na nacierających silny ogień. Pluton „Rarańczy” zaległ na poletkach ziemniaczanych rozciągających się obok domów przy ul. Wawelskiej. Próba związania obrońców walką ogniową nie powiodła się. Jedyny pistolet maszynowy będący na wyposażeniu plutonu szybko się zaciął. Ręczny karabin maszynowy mógł natomiast prowadzić jedynie ogień pojedynczy, a obsługujący go kpr. Stefan Kowalczyk ps. „Ponton” został wkrótce śmiertelnie ranny. Po utracie erkaemisty natarcie ostatecznie się załamało[12].
- Plutony 437, dowodzony przez st. sierż. Mariana Godlewskiego ps. „Pińsk”, oraz 439, dowodzony przez st. sierż. Stanisława Cudnego ps. „Grom”[c], ruszyły do natarcia odpowiednio z domów przy ul. Raszyńskiej 58 i 56[4]. Z tego pierwszego domu nacierał również pluton 434 sierż. NN „Gryfa”, który prawdopodobnie po rozwiązaniu zgrupowania „Brzozy” został przydzielony do zgrupowania „Stacha”[10]. Wszystkie trzy pododdziały zostały przygniecione ogniem niemieckim jeszcze w bramach domów, z których wyruszyły do ataku[11].
- Z willi przy ul. Dantyszka do natarcia ruszyły plutony 431 i 432 ze zgrupowania OW PPS, dowodzone odpowiednio przez sierż. Walentego Mendrzyckiego ps. „Mechanik” i pchor. Zygmunta Juszczyka ps. „Goliat”. Spośród 40 najlepiej uzbrojonych żołnierzy, których wysłano w pierwszym rzucie natarcia, 26 zdołało przedrzeć się przez ogródki położone między ulicami Dantyszka i Mikołaja Reja oraz dotrzeć do szczelin przeciwlotniczych znajdujących się na tyłach gmachu Dyrekcji Lasów. Ze względu na silny ostrzał nieprzyjaciela oraz wadliwe działanie granatów produkcji konspiracyjnej kontynuowanie natarcia okazało się niemożliwe. Dopiero po zmroku 18 ocalałych żołnierzy, w tym ośmiu rannych, zdołało się wycofać. W walce poległ m.in. pchor. „Goliat”, natomiast zastępca dowódcy zgrupowania OW PPS, ppor. Henryk Zinówko ps. „Borkowski”, został śmiertelnie ranny[13].
Natarcie pozostałych rejonów obwodu „Ochota” również zakończyło się porażką[14]. Po odparciu polskich ataków Niemcy zachowywali się początkowo biernie[15]. Tymczasem ppłk Mieczysław Sokołowski ps. „Grzymała”, pozbawiony łączności zarówno z dowództwem okręgu, jak i sąsiednimi obwodami, postanowił skoncentrować siły obwodu „Ochota” w czworoboku ulic Grójecka – Niemcewicza – Asnyka – Filtrowa, a następnie podjąć tam uporczywą obronę[16][17]. Rozkaz koncentracji dotarł niemal wyłącznie do żołnierzy I rejonu, z rejonu II i III dołączyły tylko małe grupki powstańców[18]. Tymczasem pod wpływem argumentacji swoich oficerów oraz próśb ludności cywilnej ppłk „Grzymała” zmienił zdanie i jeszcze w nocy z 1 na 2 sierpnia zarządził odwrót do Lasów Sękocińskich[19]. Przed świtem z rejonu ul. Niemcewicza wymaszerowało od 550 do 700 powstańców, w większości nieuzbrojonych[17][20]. Odwrót przeprowadzono tak szybko, że niektóre poddziały, do których nie dotarła wiadomość o rozkazie „Grzymały”, pozostały na Ochocie[21].
Powstanie ośrodka oporu przy ul. Wawelskiej
Około 17:30 kpt. „Jastrzębiec” opuścił wraz z kilkunastoma żołnierzami swoje stanowisko dowodzenia przy ul. Mianowskiego 5, zrywając tym samym kontakt z podległymi sobie zgrupowaniami. Pod nieobecność p.o. dowódcy rejonu zgrupowanie OW PPS uległo rozproszeniu[22]. Częściowemu rozproszeniu uległy również plutony „Gryfa” i „Groma” ze zgrupowania „Stacha”. Zwartość zachowały natomiast plutony „Rarańczy” i „Pińska” z tego samego zgrupowania, które po załamaniu się natarcia wycofały się do zespołu domów między ulicami Wawelską, Pługa, Mianowskiego i Uniwersytecką[23]. Przebywający tam ppor. „Stach” wspólnie z ppor. „Rarańczą” uporządkował pododdziały[24]. Sytuację Polaków znacząco komplikował brak łączności z dowództwem rejonu i obwodu. Podczas obserwacji terenu z dachu jednego z domów od niemieckiego ognia prowadzonego z Domu Akademickiego przy pl. Narutowicza został śmiertelnie ranny st. strz. Zdzisław Zaremba ps. „Zrąb”. Odnotowano także pierwszą ofiarę wśród ludności cywilnej (była nią 19-letnia Halina Bianchetti)[25]. Wysłane po zmroku patrole nie zdołały nawiązać kontaktu z innymi jednostkami obwodu[26]. W tej sytuacji „Stach” i „Rarańcza” postanowili pozostać w tym miejscu na noc[24]. Zabarykadowano wszystkie bramy – poza bramą domu przy ul. Mianowskiego 15 – oraz okna parterowe[27].
Tymczasem do zgrupowania „Stacha” zaczęły dołączać niedobitki innych oddziałów AK. Między innymi około godziny 19:00 1 sierpnia kapelan obwodu „Ochota” ks. prof. Jan Salamucha przyprowadził przypadkowo napotkaną grupę żołnierzy z pułku AK „Baszta”, których wybuch powstania zastał na Ochocie[28]. Tego wieczora dotarła tam również grupa żołnierzy z rozproszonego plutonu „Groma”[24]. W rezultacie 2 sierpnia liczba obrońców wzrosła do około 130 żołnierzy oraz 40 sanitariuszek i łączniczek[29]. Według świadków łączna liczba żołnierzy i cywilów, którzy przebywali na terenie zespołu budynków wynosiła około 600 osób[30][31]. Wśród cywilów przeważały osoby dorosłe, gdyż w związku z okresem letnim wiele rodzin wysłało dzieci poza Warszawę[32].
Zespół domów Wawelska – Mianowskiego zamieszkiwała dobrze zintegrowana społeczność, złożona w większości z przedstawicieli inteligencji, w tym przedwojennych urzędników i oficerów rezerwy. „Stach” i „Rarańcza” – młodsi od nich wiekiem i rangą – byli gotowi zdać dowództwo, jednak żaden ze starszych oficerów nie zgodził się objąć jednoosobowego dowodzenia. Ostatecznie na czele obrony stanął nieformalny „triumwirat”, do którego obok „Stacha” i „Rarańczy” dołączył kpt. Władysław Sieroszewski ps. „Sabała” – przewodniczący Wojskowego Sądu Specjalnego Obszaru Warszawskiego AK, którego wybuch powstania zastał przypadkowo w jednym z domów. „Triumwirat” wspierało kilku szanowanych mieszkańców, wśród nich mjr w st. spocz. Erazm Maciejewski, inż. Zygmunt Zawadzki (administrator budynków), inż. Kazimierz Majewski (komendant obrony przeciwlotniczej), sędzia Stefan Mateja (dyrektor departamentu pracy i opieki społecznej Delegatury Rządu na Kraj), adwokat Ignacy Grabski, inżynierowie Adam Kmita i Wojsław Zaborski oraz Jan Łempicki. W skład tej nieformalnej „rady wojennej” wchodzili ponadto ks. prof. Jan Salamucha oraz pchor. Stanisław Gepner ps. „Janusz” z pułku „Baszta”[33]. Do powstałego w ten sposób ośrodka oporu przylgnęła wkrótce nazwa Reduta Wawelska[29].

Nie jest całkowicie jasne, jak ukształtowała się struktura organizacyjna powstańczego zgrupowania. Z relacji ppor. „Rarańczy” wynika, że sformowano dwa plutony, na których czele stanęli pchor. Stanisław Gepner ps. „Janusz” i st. sierż. Marian Godlewski ps. „Pińsk”. Kpt. „Sabała” twierdził natomiast, że plutonów było cztery, a dowodzili nimi pchor. „Janusz”, st. sierż. „Pińsk”, pchor. Seweryn Godlewski ps. „Ryszard” (z pułku „Baszta”), oraz sierż. NN „Róża”. W praktyce w strukturze organizacyjnej reduty ważniejszą rolę odgrywał jednak, być może częściowo nieformalny, podział na odcinki obrony. Każdy z nich obejmował mniej więcej trzy klatki schodowe. Ich liczba co do zasady odpowiadała liczbie ulic otaczających kompleks domów, aczkolwiek od strony ul. Wawelskiej – najbardziej narażonej na ataki – zorganizowano dwa odcinki[34]. Obsada i lokalizacja odcinków przedstawiały się następująco[35]:
- odcinek ul. Uniwersyteckiej, dowódca: pchor. „Ryszard”;
- odcinek ul. Mianowskiego, dowódca: pchor. Witold Jastrzębski ps. „Daberko”;
- odcinek ul. Pługa, dowódca: pchor. Andrzej Bajer ps. „Burda”;
- odcinek ul. Wawelskiej – lewe skrzydło od ul Raszyńskiej, dowódca: pchor. „Janusz”;
- odcinek ul. Wawelskiej – prawe skrzydło od ul. Pługa, dowódca: st. sierż. „Pińsk”.
Obronę odcinków przy ulicach Wawelskiej i Pługa koordynował ppor. „Stach”, podczas gdy pozostałe dwa odcinki znajdowały się pod pieczą ppor. „Rarańczy”. Każdy z odcinków składał się z kilku do kilkunastu stanowisk obronnych[36].
Uzbrojenie obrońców było bardzo skromne. Po porażce w godzinie „W” zgrupowanie „Stacha” dysponowało jednym, częściowo sprawnym erkaemem, jednym karabinem, dwoma pistoletami maszynowymi, kilkunastoma pistoletami oraz kilkuset granatami. Żołnierze z pułku „Baszta” przynieśli ze sobą 2–4 pistolety maszynowe, dwa pistolety oraz granaty, a od niedobitków z innych jednostek pozyskano dwa kolejne pistolety maszynowe i trochę granatów. Później przy zwłokach poległych żołnierzy nieprzyjaciela znaleziono jeszcze trzy karabiny i jeden pistolet maszynowy. Ponadto dozorca domu przy ul. Mianowskiego 15, Franciszek Buczek, odkopał na dziedzińcu skrzynkę granatów oraz około 200 naboi karabinowych, które zakopano tam we wrześniu 1939 roku[37]. Obrońcom sprzyjało ukształtowanie zabudowy oraz fakt, że domy posiadały grube i trwałe mury[35]. Wymiernego i wielorakiego wsparcia udzielali żołnierzom AK cywilni mieszkańcy domów[38], wśród nich kobiety i nieletni harcerze[39]. Relacje między żołnierzami i cywilami, a także stosunki wewnątrz wspólnoty mieszkańców, układały się harmonijnie w zasadzie do ostatniego dnia istnienia ośrodka oporu[40].


2 sierpnia obrońcy nawiązali kontakt z ok. 10 żołnierzami batalionu AK „Odwet”, którzy po nieudanym ataku na Dom Akademicki schronili się w domu przy ul. Mianowskiego 24, oraz czterema żołnierzami OW PPS, którzy po rozbiciu swojego zgrupowania ukryli się w niedokończonym gmachu Kierownictwa Marynarki Wojennej przy ul. Wawelskiej 7. Obie grupy zaopatrzono w granaty i ustalono sygnalizację, doprowadzając w ten sposób do powstania dwóch wysuniętych posterunków reduty[41].
Jeszcze przed godziną „W” w pomieszczeniach szkoły sióstr Goldman na parterze domu przy ul. Mianowskiego 15 zorganizowano punkt sanitarny. Po utworzeniu Reduty Wawelskiej przeniesiono go wraz z pacjentami do piwnic od strony ul. Pługa, gdzie był mniej narażony na niemiecki ostrzał. Do dwóch pracujących w szpitalu lekarek – Jadwigi Lange i Janiny Leśkiewiczowej – dołączyła na ochotnika trzecia, Alina Zawadzka-Rużyłłowa, jedna z mieszkanek domów[42]. W skład personelu pomocniczego wchodziło ponad 30 kobiet i dziewcząt, wśród nich referentka sanitarna II rejonu, Zofia Namitkiewicz, oraz rejonowa Julia Zielińska ps. „Julia”. Po przeniesieniu szpitala do piwnic część sanitariuszek przydzielono do nowo powstałej kuchni żołnierskiej lub jako łączniczki do poszczególnych odcinków obrony[43].
Po odwrocie głównych sił ppłk. „Grzymały” do Lasów Sękocińskich Reduta Wawelska pozostała – obok Reduty Kaliskiej (w kwartale ulic: Kaliska – Joteyki – Białobrzeska – Kopińska) – jednym z dwóch ośrodków polskiego oporu na Ochocie[21][44].
Walki w obronie reduty (2–7 sierpnia)
2 sierpnia minął spokojnie. Niemcy – nieświadomi obecności powstańców w zespole domów – ograniczali się do sporadycznego patrolowania ulic[36]. Załoga gmachu ANP przystąpiła także do usuwania ludności cywilnej z sąsiednich domów. Ujętych cywilów doprowadzano do sąsiedniego gmachu Dyrekcji Lasów[45]. Do 8 sierpnia uwieziono tam ponad 400 Polaków[46]. Trzy z czterech ulic otaczających redutę znajdowały się w zasięgu niemieckiego ostrzału; relatywnie bezpieczna pozostawała tylko ul. Mianowskiego. Obrońcy reduty nadal byli pozbawieni łączności z innymi oddziałami AK[36].
3 sierpnia około 5:00 rano z Pragi w kierunku Okęcia wyruszyła duża niemiecka kolumna samochodowa, osłaniana przez czołgi i „żywą tarczę” złożoną z polskich cywilów. Po dotarciu na pl. Zawiszy część kolumny kontynuowała przemarsz wzdłuż ul. Grójeckiej, a część skręciła w ul. Raszyńską[47]. Gdy ta druga część kolumny znalazła się przy zbiegu ul. Raszyńskiej z ulicami Uniwersytecką i Wawelską[48], obrońcy przepuścili poruszające się na jej czele czołgi oraz polskich zakładników, po czym obrzucili samochody granatami i butelkami zapalającymi z górnych pięter budynku. Atak spowodował straty i nieład w kolumnie. Korzystając z powstałego zamieszania, część zakładników zdołała uciec[49].
Około południa Reduta Wawelska została ostrzelana przez niemieckie armaty przeciwlotnicze, których stanowiska znajdowały się na Polu Mokotowskim. Niemieckie pociski poczyniły wiele szkód na górnych piętrach od strony ulic Wawelskiej i Uniwersyteckiej (nie było ofiar w ludziach)[48]. Po tym przygotowaniu artyleryjskim do ataku ruszyli Ukraińcy z gmachu ANP. Natarcie było jednak prowadzone mało energicznie i zostało odparte przez obrońców[48]. Reduta była do zmroku nękana ogniem dział i broni maszynowej[50]. Tego dnia jej obrońcy po raz pierwszy otrzymali informację, przyniesioną przez łączniczkę Annę Bagieńską ps. „Hanka”, że główne siły obwodu wycofały się z Ochoty[51].
Przedpołudnie 4 sierpnia upłynęło obrońcom stosunkowo spokojnie. Wspomniana łączniczka „Hanna” powróciła z kwatery lekarza naczelnego oraz komendantki WSK obwodu „Ochota” przy ul. Filtrowej 62, przynosząc ze sobą nieco broni i amunicji Podczas próby przedostania się do reduty niemieckie kule dosięgły na ul. Uniwersyteckiej nieznanego mężczyznę – rzekomo łącznika z komendy okręgu „Warszawa” AK. Podczas próby ściągnięcia z ulicy jego czapki – w której, jak wierzono, mogły być ukryte rozkazy – została śmiertelnie ranna sanitariuszka Zofia Chenclewska ps. „Grażyna”[52]. Około 10:00 Niemcy zaczęli ostrzeliwać redutę przy użyciu dział i moździerzy. Niemieckie samoloty zrzuciły też nad domami ulotki z wezwaniem do kapitulacji. Po południu nieprzyjaciel wzmógł ostrzał. Następnie do ataku ruszyli członkowie ukraińskiej kompanii z gmachu ANP, jednak trzykrotnie ponawiane natarcia zostały odparte przez Polaków. W walce poległo kilkunastu Ukraińców; przy zwłokach jednego z nich powstańcy mieli znaleźć dokumenty świadczące, że był on żołnierzem 14. Galicyjskiej Ochotniczej Dywizji SS[b]. Obrońcy reduty nie ponieśli strat[53].
Dla bezpieczeństwa większość mieszkańców zespołu domów przeniosła się do piwnic. Na podwórzu uruchomiono studnię artezyjską oraz zbudowano latryny[31]. Pod rosnącym na podwórzu kasztanowcem powstał prowizoryczny cmentarz[54]. Reduta Wawelska posiadała własną gazetkę, której redaktorem był Wilhelm Zwierowicz[55].
5 sierpnia[56] (według źródeł polskich już 4 sierpnia)[57] natarcie na Ochotę rozpoczął pułk zbiorczy z Brygady Szturmowej SS RONA (Waffen-Sturm-Brigade der SS RONA) złożonej z rosyjskich kolaborantów na służbie niemieckiej. Tego dnia Reduta Wawelska znalazła się w całkowitym okrążeniu[58]. Przed południem ronowcy zaatakowali gmach Kierownictwa Marynarki Wojennej, z którego po dwugodzinnej walce wyparli pięcioosobową polską placówkę. Po opanowaniu gmachu Rosjanie zamordowali pozostawioną w nim ciężko ranną 17-letnią sanitariuszkę, Alicję Zaleską ps. „Ala”. Dwóch żołnierzy OW PPS utorowało sobie granatami drogę odwrotu do Reduty Wawelskiej, pozostałych dwóch przebiło się na Pole Mokotowskie[59].
Jeszcze przed południem, przed przybyciem RONA, Redutę Wawelską ponownie zaatakowali Ukraińcy z gmachu ANP, wspierani ogniem dział pancernych. Atak został odparty, w boju poległ Witold Hoffman ps. „Kmicic”. Po południu redutę zaatakowali Rosjanie z RONA, jednakże niezbyt energicznie prowadzone natarcie zostało odparte przy użyciu granatów. Od ognia artyleryjskiego zginęła w reducie jedna osoba, a kilka zostało rannych[60]. Ostrzał wywołał także wiele pożarów na terenie zespołu domów. Były one gaszone przez ochotniczą służbę przeciwpożarową, którą kierował inż. Kazimierz Majewski[61].
W tym czasie obrońcy Reduty Wawelskiej odczuwali już niedobór wody, żywności i amunicji. Tę ostatnią zaczęto wydawać przede wszystkim najbardziej doświadczonym i najlepiej wyszkolonym żołnierzom. Przystąpiono do chałupniczej produkcji granatów, wykorzystując w tym celu skrzynkę trotylu, którą przydzielono zgrupowaniu „Stacha” na krótko przed godziną „W”, oraz chemikalia z dwóch aptek znajdujących się w zespole domów. Benzyna przechowywana w aptekach posłużyła do produkcji butelek zapalających[62]. Morale obrońców pozostawało wysokie[63], aczkolwiek poczucie osamotnienia, spowodowane brakiem łączności z innymi oddziałami, stopniowo wpływało na nie negatywnie[64][65]. Aby temu zaradzić, ppor. „Stach” kilkakrotnie wysłał łączniczki z zadaniem odnalezienia innych oddziałów powstańczych, jednakże nie zdołały one wykonać zadania. Nie udało się także nawiązać łączności telefonicznej. Stefan Wągrodzki ps. „Garwolin”, z zawodu radiotechnik, podjął próbę zbudowania radionadajnika[55].

Od rana 6 sierpnia reduta znajdowała się pod ostrzałem niemieckiej artylerii. Kilkukrotnie ponawiane ataki RONA, prowadzone m.in. z rejonu Pola Mokotowskiego i ul. Wawelskiej, zostały odparte[66]. Podczas wypędzania mieszkańców domu przy ul. Pługa 1/3 grupa ronowców, nieświadoma zagrożenia, wyszła z bramy, wystawiając się na ostrzał z położonej po przeciwnej stronie ulicy reduty. Ogień powstańców rozproszył oddziałek, zabijając kilku Rosjan[67]. Tego dnia (była to niedziela) w reducie odbyła się uroczysta msza, którą celebrował ks. prof. Jan Salamucha[68].
7 sierpnia Niemcy kontynuowali ostrzał reduty. Pociski oraz wywołane przez nie pożary spowodowały znaczne zniszczenia i zmusiły obrońców do opuszczenia strychów oraz wyższych pięter[69]. Reduta znajdowała się także pod ogniem strzelców wyborowych; obrońcy wystawili przeciwko nim własnych snajperów, z których najskuteczniejszymi okazali się Ottokar Flandorfer ps. „Otto” (działający w pobliżu narożnika ulic Wawelskiej i Pługa) oraz Wiesław Faryński ps. „Żubr” (na lewym odcinku ul. Wawelskiej)[70]. Przed południem ronowcy uderzyli na redutę od strony ulic Raszyńskiej i Pługa oraz z Pola Mokotowskiego. Atak został odparty. W walce ciężkie rany odniósł pchor. Stanisław Gepner ps. „Janusz”. Odparte zostały także ataki popołudniowe[69]. Wieczorem ronowcy, którzy posuwali się podwórkami od strony ul. Mochnackiego, zdołali nagłym wypadem wyprzeć pięcioosobową polską załogę z wysuniętej placówki przy ul. Mianowskiego 24. W domu musiano pozostawić czterech żołnierzy AK, ciężko rannych 1 sierpnia podczas ataku na Dom Akademicki. Zostali oni zamordowani przez ronowców[71].
W nocy grupa żołnierzy AK pod dowództwem kpt. „Sabały” przeprowadziła wypad na zajęty przez ronowców dom przy ul. Mianowskiego 24[d]. Korzystając z tego, że Rosjanie nie wystawili ubezpieczenia, powstańcy oblali benzyną i podpalili bramę, stróżówkę i klatkę schodową oraz wrzucili granaty przez okna domu. Ocalali ronowcy uciekli w kierunku ul. Mochnackiego. Powstańcom nie udało się jednak wzniecić większego pożaru, wskutek czego już następnego dnia ronowcy ponownie obsadzili dom[72].
Aby osłabić morale obrońców, ronowcy brutalnie pędzili wysiedlaną z Ochoty ludność wzdłuż ul. Wawelskiej, w pobliżu polskich pozycji. Niekiedy wyciągali z tłumu grupy mężczyzn, a następnie zmuszali ich do zbierania swoich rannych i zabitych spod murów reduty. Zdarzało się, że w takich sytuacjach niemiecka artyleria i broń maszynowa wznawiały ostrzał reduty, raniąc i zabijając zakładników[73][74].
Przygotowania do ewakuacji i dalsze walki
Dowództwo reduty zdawało sobie sprawę, że wobec kurczących się zapasów żywności i amunicji oraz braku perspektyw na pomoc z zewnątrz jej upadek jest tylko kwestią czasu. Wieczorem 7 sierpnia podjęto wstępną decyzję o ewakuacji. Ponieważ reduta była szczelnie otoczona, postanowiono ewakuować się kanałami[23]. W tym celu konieczne było jednak wykonanie przekopu z piwnic do najbliższego kanału. Trasę wytyczyli mieszkający w zespole domów inżynierowie Jackiewicz i Stanisław Suszyński. Prace, nadzorowane przez inż. Jackiewicza, rozpoczęto rankiem 8 sierpnia w piwnicach od strony ul. Wawelskiej. W obawie przed osłabieniem morale obrońców początkowo trzymano je w tajemnicy[75]. Tego samego dnia nad ranem wysłano łączniczkę Zofię Gettlównę ps. „Helena” w celu nawiązania kontaktu z innymi oddziałami powstańczymi. Została jednak ujęta przez ronowców przy ul. Filtrowej i uwięziona na targowisku Zieleniak[76].
Tymczasem 8 sierpnia Niemcy wznowili ostrzał reduty. Zniszczeniu uległ narożnik od strony ulic Wawelskiej i Uniwersyteckiej[77]. RONA kilkukrotnie nacierała na redutę. Wszystkie ataki zostały odparte. Podczas jednego ze szturmów dwa wozy bojowe podjechały niemal pod same mury zespołu domów od strony ulic Wawelskiej i Pługa. W pewnym momencie celnie rzucona butelka zapalająca podpaliła jeden z nich i zmusiła załogę do jego opuszczenia[e]. Niemcy zdołali ewakuować uszkodzony pojazd dopiero po zapadnięciu zmroku[78].
9 sierpnia niemiecka artyleria przez cały dzień ostrzeliwała redutę, przerywając ogień tylko na czas szturmów RONA[79]. Koncentryczny ostrzał prowadzony z armat polowych i przeciwlotniczych oraz dział pancernych wybił liczne wyłomy we frontowej ścianie domów od strony ul. Wawelskiej oraz wywołał pożary na górnych piętrach[74]. Zniszczeniu uległ także górny narożnik od strony ul. Pługa[79]. Ostrzał spowodował liczne ofiary wśród obrońców i ludności cywilnej. Śmiertelne rany odnieśli wtedy m.in. dwaj cywilni członkowie nieformalnej rady wojennej: Stefan Mateja i Ignacy Grabski. Lekko ranny został kpt. „Sabała”. Kilkakrotnie ponawiane ataki RONA zostały odparte przy użyciu granatów[79]. Tej nocy żołnierze AK opuścili drugi powstańczy bastion na Ochocie – Redutę Kaliską[80].
Upadek Reduty Kaliskiej pozwolił Niemcom i ronowcom skoncentrować wszystkie siły na próbach zdobycia Reduty Wawelskiej. Od południa 10 sierpnia zespół domów znajdował się pod nieustannym ostrzałem. Ataki RONA, prowadzone pod osłoną wozów bojowych i ognia karabinów maszynowych, zostały odparte, jednak wśród obrońców coraz wyraźniej dawały o sobie znać oznaki wyczerpania[81]. Prawdopodobnie tego dnia ranni zostali kolejni trzej członkowie „rady wojennej”: mjr Erazm Maciejewski, inż. Wojsław Zaborski i Jan Łempicki[82].
Tymczasem ekipa robotników kierowana przez inż. Jackiewicza zakończyła prace nad przekopem. W nocy z 10 na 11 sierpnia pięcioosobowy patrol pod dowództwem kpt. „Sabały” zszedł do kanałów w poszukiwaniu drogi ewakuacyjnej. Żołnierze usiłowali dotrzeć do kolektora prowadzącego w kierunku Al. Jerozolimskich, jednak po godzinie marszu kanałem natrafili na zwężenie uniemożliwiające dalsze przejście. Spotkali tam około czterech–pięciu żołnierzy OW PPS z załogi Reduty Kaliskiej, którzy również poszukiwali drogi odwrotu. „Sabała” i jego ludzie zawrócili do Reduty Wawelskiej. Wkrótce podążyła za nimi wspomniana grupa żołnierzy OW PPS. Po krótkim odpoczynku „Sabała” ponownie zszedł do kanałów na czele patrolu o nieco zmienionym składzie. Tym razem żołnierze posuwali się w kierunku al. Niepodległości. Gdy dwie próby podniesienia włazu prowadzącego na powierzchnię zakończyły się niepowodzeniem, „Sabała” odesłał do reduty jednego żołnierza wraz z łączniczką, a sam z dwoma podchorążymi wyruszył na poszukiwanie innego wyjścia. Ostatecznie 11 sierpnia około godz. 2.00 udało im się wydostać na powierzchnię w rejonie ul. Prezydenckiej w Kolonii Staszica. Pchor. Witold Jastrzębski ps. „Daberko” powrócił do reduty z wiadomością o odnalezieniu drogi odwrotu, natomiast „Sabała” i pchor. NN „Dębiec” spędzili cały dzień w ukryciu na terenie kolonii. Wieczorem 11 sierpnia natknęli się na placówkę batalionu „Golski”. Jej dowódca, ppor. Karol Wróblewski ps. „Wron”, obiecał przeprowadzić obrońców reduty do Śródmieścia[83].
Upadek reduty
Ostatnie szturmy

RONA planowała przeprowadzić 11 sierpnia ostateczny szturm na Redutę Wawelską. Żołnierz brygady, strz. Iwan Iwanowicz Waszenko, zanotował poprzedniego dnia w swym dzienniku:[84]
Wieczorem otrzymujemy rozkaz posunąć się ku budynkowi, w którym znajduje się 30 Polaków z bronią automatyczną. Mówi się, że mamy wziąć ten dom szturmem – to nieuchronna śmierć dla wielu młodych żołnierzy, pragnących jeszcze żyć.
O świcie 11 sierpnia Niemcy wznowili ostrzał artyleryjski, koncentrując ogień na ścianie frontowej od strony ul. Wawelskiej[85]. Redutę ostrzeliwano także z moździerzy i granatników, których stanowiska znajdowały się na terenie Domu Akademickiego oraz gmachu ANP. Przed południem ostrzeliwana ściana zawaliła się na całym odcinku – od narożnika aż po bramę. Następnie z gmachów ANP i KMW ruszył atak, który powstańcom udało się odeprzeć dzięki ściągnięciu żołnierzy z niezagrożonych odcinków[86].
Około godz. 14.00 Niemcy użyli przeciwko reducie samobieżnych min typu Goliath. Pierwszy pojazd eksplodował przedwcześnie. Drugi został celnie trafiony butelką zapalającą przez plut. NN „Maćka”. Trzeci zdołał jednak zniszczyć barykadę znajdującą się we frontowej bramie domu przy ul. Wawelskiej 60. Następnie ronowcy, bez zwyczajowego przygotowania artyleryjskiego, ruszyli do niespodziewanego szturmu. Udało im się obsadzić bramę wejściową, jednak po zaciętej walce zostali zatrzymani, a następnie wyparci z niej granatami rzucanymi z górującego nad bramą balkonu. W walce śmiertelnie ranny został kpr. NN „Lew”, a kilku innych żołnierzy odniosło ciężkie lub lekkie rany. Barykadę naprędce odbudowano[87].
Przebieg ewakuacji kanałami
Niemcy i ronowcy chwilowo zaprzestali ataków, po czym około godz. 15.30 wznowili ostrzał. Dla dowództwa Reduty Wawelskiej było jednak jasne, że wobec fizycznego i psychicznego wyczerpania żołnierzy obrona może załamać się w każdej chwili. Kilkunastu załamanych nerwowo powstańców zgromadziło się wokół przekopu, domagając się pozwolenia na zejście do kanałów. W tej sytuacji podporucznicy „Stach” i „Rarańcza” postanowili przystąpić do natychmiastowej ewakuacji, nie czekając na zapadnięcie zmroku. Ustalono, że jako pierwszy zejdzie do kanałów „Stach” wraz z lekko rannymi, sanitariuszkami i łączniczkami, a także z żołnierzami najbardziej wyczerpanymi psychicznie. „Rarańcza”, cieszący się największym autorytetem wśród podwładnych, miał osłaniać odwrót[88].
Grupa ppor. „Stacha”, licząca około 30 osób, zeszła do kanałów około godz. 16.00[89]. Jej odwrót miał dramatyczny przebieg. Żołnierze zgubili się w kanałach, a grupa uległa rozproszeniu. Sześciu powstańców wyszło na powierzchnię na skraju Kolonii Staszica, a następnie przekradło się przez Pole Mokotowskie na Mokotów[90]. Siedmioosobowa grupa pod dowództwem st. sierż. „Pińska” ukrywała się w kanałach aż do 16 sierpnia. Tego dnia wieczorem żołnierze wyszli na powierzchnię u zbiegu ulic Niemcewicza i Tarczyńskiej, po czym postanowili wrócić drogą naziemną do Reduty Wawelskiej, która była już wówczas całkowicie opustoszała. W jej ruinach ukrywali się aż do upadku powstania. 2 października wmieszali się w kolumnę ludności cywilnej opuszczającej miasto[91]. „Stach” został ciężko ranny podczas próby wyjścia na powierzchnię przy zbiegu ulic Wawelskiej i Suchej (ob. Ludwika Krzywickiego). Spadł z powrotem do kanału, w którym około 24 sierpnia zmarł wskutek odniesionych ran i upływu krwi[90]. Jego szczątki wraz z listem pożegnalnym odnaleziono w 1945 roku[92]. Towarzyszące mu sanitariuszki wpadły w ręce ronowców[90].
„Rarańcza” początkowo zamierzał bronić reduty do zmroku, jednak oceniwszy, że nie ma szans na odparcie kolejnego szturmu, postanowił przyspieszyć ewakuację. Pożegnawszy się z mieszkańcami domów, około godz. 17.00 rozpoczął odwrót[92]. Według jego relacji do kanałów zeszło wówczas 83 powstańców, w tym 17 sanitariuszek i łączniczek[93]. Inne źródła szacują liczebność grupy na około 85[93], a nawet około 120 osób[94]. Przemarsz kanałami trwał około sześć godzin. W pewnym momencie część żołnierzy wyczuła zapach olejku cytrynowego, który uznano za oznakę obecności gazu trującego. „Rarańcza” zdołał jednak swoją postawą zapobiec wybuchowi paniki. Ostatecznie cała grupa wyszła na powierzchnię w Kolonii Staszica, gdzie czekali na nią kpt. „Sabała” i patrol ppor. „Wrona”. Ten ostatni przeprowadził obrońców reduty do Śródmieścia Południowego[95].
W czasie przemarszu ponad 20 żołnierzy straciło kontakt z główną częścią oddziału i po kilkugodzinnej wędrówce, wobec zbliżającego się świtu, ukryli się pod tarasem willi położonej między ulicami Filtrową i Langiewicza. Następnego dnia Niemcy podpalili budynek, lecz nie odkryli ukrywających się powstańców. Po ich odejściu i zapadnięciu zmroku dowodzący grupą pchor. „Ryszard” wysłał kolejno trzech żołnierzy z zadaniem dotarcia do Śródmieścia i sprowadzenia przewodników. Dwóch z nich zaginęło. Trzeci, Wojciech Mieroszewicz ps. „Karcz”, zdołał niepostrzeżenie przejść przez Pole Mokotowskie i po licznych perypetiach dotarł wieczorem 13 sierpnia do powstańczej barykady przy ul. Śniadeckich. Jeszcze tej samej nocy patrol pod dowództwem ppor. „Wrona”, w którego skład wchodzili także „Rarańcza” i „Karcz”, przekradł się do Kolonii Staszica, odnalazł ukrywających się żołnierzy i przed świtem 14 sierpnia przeprowadził ich do Śródmieścia[96].
Oddział ppor. „Rarańczy” wszedł w skład batalionu AK „Iwo” jako III pluton 2. kompanii. W szeregach tego batalionu obrońcy Reduty Wawelskiej walczyli do końca powstania[97].
Zbrodnie RONA po zajęciu reduty

Po ewakuacji oddziałów „Stacha” i „Rarańczy” w piwnicach domów pozostała ludność cywilna oraz ciężko ranni powstańcy. Na terenie reduty znajdowało się także około 20 żołnierzy AK, którzy postanowili do końca towarzyszyć mieszkańcom lub do których nie dotarł rozkaz ewakuacji[85][95].
Po zejściu obrońców do kanałów wywieszono białą flagę, mimo to ostrzał był kontynuowany jeszcze przez dwie godziny. Dopiero około 19:00, po zapadnięciu zmroku[98], ronowcy odważyli się wkroczyć na teren niebronionej reduty[99].
W zdobytej reducie ronowcy dopuścili się licznych mordów i grabieży. Jedną z pierwszych ofiar był ks. prof. Jan Salamucha, który mimo namów nie zdjął sutanny[100] i wyszedł naprzeciw oprawcom, usiłując osłonić pozostałych mieszkańców[101]. Zginęło także wielu innych cywilnych mieszkańców, w tym komendant OPL inż. Kazimierz Majewski, inż. Stanisław Suszyński, redaktor Wilhelm Zwierowicz oraz literat Stanisław Czosnowski. Ronowcy zabili również dozorcę Franciszka Buczka, którego oskarżyli o wskazanie obrońcom drogi odwrotu[102].
Rosjanie wymordowali wszystkich ciężko rannych jeńców i cywilów[102]. Część ofiar zabili za pomocą granatów wrzucanych do piwnic[103]. Na oczach lekarki Janiny Leśkiewicz zastrzelili jej rannego męża Jerzego, doktora nauk chemicznych i adiunkta Uniwersytetu Warszawskiego. Zabili także rannych poprzedniego dnia mjr. Erazma Maciejewskiego i inż. Wojsława Zaborskiego[102]. Podczas wyprowadzania ludności z zespołu domów ronowcy wrzucili żywcem do płonącej piwnicy dwoje starszych mieszkańców: 70-letnią Herminę Karabińską oraz 82-letniego Romana Mieczysława Prus-Niewiadomskiego, matematyka i działacza spółdzielczego[104]. Łącznie po upadku reduty zamordowano ponad 80 osób[105].
Ludność wyprowadzoną z domów przejęli oczekujący na zewnątrz niemieccy esesmani. Obrabowali ujętych Polaków, a następnie ustawili ich pod ścianą od strony ul. Wawelskiej, czyniąc lub pozorując przygotowania do egzekucji. Ostatecznie wszystkich mieszkańców pognano na Zieleniak. Przemarszowi towarzyszyły rabunki i gwałty[106].
Opór stawiany przez Redutę Wawelską i Redutę Kaliską na blisko tydzień związał brygadę RONA na Ochocie, uniemożliwiając jej rozwinięcie natarcia na Śródmieście i odblokowanie arterii drogowej Grójecka – Al. Jerozolimskie[98][107].
Upamiętnienie

Jeńców i cywilów zamordowanych przez ronowców po upadku Reduty Wawelskiej upamiętnia tablica projektu Karola Tchorka, którą w latach 50. XX wieku wmurowano we frontową ścianę domu przy ul. Mianowskiego 15. Widniejąca na niej inskrypcja informuje ogólnikowo[108]:
Miejsce uświęcone krwią Polaków poległych za wolność ojczyzny. Tu 11 sierpnia 1944 r. hitlerowcy rozstrzelali wielu Polaków.
Dopiero w 1987 roku, w 43. rocznicę upadku ośrodka oporu, na ścianie domu przy ul. Uniwersyteckiej 1 (od strony ul. Wawelskiej) odsłonięto mosiężną[109] tablicę upamiętniającą Redutę Wawelską i jej obrońców. Widnieje na niej inskrypcja o treści[110]:
Powstanie warszawskie 1944. Reduta Wawelska. W tym rejonie oddział IV Obwodu Armii Krajowej przy wydatnej pomocy mieszkańców bohatersko walczył z przeważającymi siłami wroga w dniach 1–11 sierpnia osłaniając śródmieście stolicy.
Na ścianie domu przy ul. Wawelskiej 60 znajduje się także szklana tablica, upamiętniająca ewakuację obrońców Reduty Wawelskiej kanałami w dniu 11 sierpnia 1944 roku[109]. Widnieje na niej m.in. mapa przedstawiająca trasę ewakuacji oraz inskrypcja o treści:
Podczas Powstania Warszawskiego z tego budynku (ul. Wawelska 60) przekopem do kanału, 83 obrońców Reduty Wawelskiej – Żołnierzy IV Obwodu AK Ochota przeszło 11 sierpnia 1944r. kanałami na Kolonię Staszica – do włazu przy ul. Prokuratorskiej. Było to pierwsze przejście kanałami zwartego oddziału powstańczego.
W kościele Niepokalanego Poczęcia Najświętszej Maryi Panny przy ul. Grójeckiej 38 znajduje się tablica z brązu, na której widnieje inskrypcja o treści[111]:
Żołnierzom i cywilnym obrońcom Reduty Wawelskiej poległym i pomordowanym w czasie Powstania Warszawskiego.
Domy mieszkalne wchodzące w skład zespołu Reduty Wawelskiej zostały w 1988 roku wpisane do rejestru zabytków pod nr 1350-A[112].
Kasztanowiec rosnący na dziedzińcu zespołu domów Wawelska – Mianowskiego, pamiętający czasy powstania warszawskiego, otrzymał w 2023 roku imię „Franciszek”. Upamiętniono w ten sposób Franciszka Buczka – gospodarza domu przy ul. Mianowskiego 15, uczestnika obrony Warszawy w 1939 roku oraz obrony Reduty Wawelskiej, zamordowanego przez żołnierzy RONA 11 sierpnia 1944 roku[113].
Uwagi
- ↑ Formalnie II rejonem dowodził kpt. Eugeniusz Kosiacki ps. „Korczak”, jednak w momencie wybuchu powstania przebywał on na urlopie poza Warszawą. Patrz: Wroniszewski 1976 ↓, s. 575.
- ↑ a b Część polskich źródeł podaje, że ukraińska kompania stacjonująca w gmachu Akademii Nauk Politycznych była częścią 14. Galicyjskiej Ochotniczej Dywizji SS (14. Galizische SS-Freiwilligen-Division, zwyczajowo nazwana Dywizją SS „Galizien”). Świadczyć miały o tym dokumenty znalezione 4 sierpnia 1944 roku przy zwłokach zabitego podoficera. Grzegorz Motyka nie wyklucza na tej podstawie, że oddział ten mógł być szkołą podoficerską dywizji. Marcin Majewski przypuszcza natomiast, że poległy Ukrainiec z 14 DGren. SS mógł przebywać w Warszawie na szkoleniu lub urlopie bądź też został przydzielony do jednego z pododdziałów SS lub Ordnungspolizei w Warszawie. Z kolei ukraińska kompania, która stacjonowała przy ul. Wawelskiej, w jego ocenie nie stanowiła pododdziału Dywizji SS „Galizien”, lecz z dużym prawdopodobieństwem była podporządkowana Dowódcy SS i Policji na dystrykt warszawski. Por.: Motyka 2006 ↓, s. 119–120 i Majewski 2024 ↓, s. 139.
- ↑ St. sierż. „Grom” jeszcze przed godziną „W” został ciężko ranny w przypadkowej potyczce z niemieckim patrolem. W jego zastępstwie pluton poprowadził do natarcia dowódca jednej z drużyn, sierż. Wacław Warszawski. Patrz: Wroniszewski 1976 ↓, s. 551.
- ↑ Aby uniknąć przedwczesnego zaalarmowania nieprzyjaciela, żołnierze grupy wypadowej zdjęli buty i pozostali wyłącznie w skarpetkach. Patrz: Wroniszewski 1970 ↓, s. 183.
- ↑ Józef Kazimierz Wroniszewski podawał, że uszkodzonym wozem bojowym był czołg Panzerkampfwagen V Panther (patrz: Wroniszewski 1970 ↓, s. 190). Z nowszych ustaleń wynika, że Brygada Szturmowa SS RONA podczas walk na Ochocie dysponowała czterema zdobycznymi sowieckimi czołgami T-34 i działem samobieżnym SU-76. Po 5 sierpnia niemieckie dowództwo przydzieliło jej czasowo 2. kompanię Armee Panzerjäger Abteilung 743, wyposażoną w 12–14 dział pancernych Jagdpanzer 38 (t) Hetzer. Podczas walk na Ochocie i w Śródmieściu pododdział ten utracił bezpowrotnie dwa Hetzery, kilka innych odniosło uszkodzenia. Możliwe jest ponadto, że Niemcy czasowo przydzielili RONA jako wsparcie Sturmgeschütz Ersatz Batterie 200, wyposażoną w cztery działa pancerne Sturmgeschütz III Ausf. E. (patrz: Kuberski 2017 ↓, s. 188, 190).
Przypisy
- ↑ Dom Spółdzielni Pracowników Ministerstwa Kolei Żelaznych. warszawa1939.pl. [dostęp 2026-08-04].
- ↑ Dom Spółdzielni Inżynierów byłego Ministerstwa Kolei Żelaznych. warszawa1939.pl. [dostęp 2026-08-04].
- ↑ Marek Jaczewski: Historia spółdzielni. uniwersytecka1.pl. [dostęp 2026-08-04]. [zarchiwizowane z tego adresu].
- ↑ a b c d Wroniszewski 1976 ↓, s. 535.
- ↑ Wroniszewski 1976 ↓, s. 575.
- ↑ Wroniszewski 1976 ↓, s. 299–300, 527–528.
- ↑ Wroniszewski 1970 ↓, s. 42–43, 104.
- ↑ Wroniszewski 1970 ↓, s. 43.
- ↑ Wroniszewski 1970 ↓, s. 36.
- ↑ a b c Wroniszewski 1976 ↓, s. 536.
- ↑ a b Wroniszewski 1976 ↓, s. 552.
- ↑ Wroniszewski 1976 ↓, s. 551–552.
- ↑ Wroniszewski 1976 ↓, s. 552–553.
- ↑ Wroniszewski 1970 ↓, s. 53–62.
- ↑ Kirchmayer 1984 ↓, s. 218.
- ↑ Borkiewicz 2018 ↓, s. 181.
- ↑ a b Kirchmayer 1984 ↓, s. 217.
- ↑ Wroniszewski 1970 ↓, s. 79.
- ↑ Wroniszewski 1970 ↓, s. 84–88.
- ↑ Wroniszewski 1976 ↓, s. 591.
- ↑ a b Borkiewicz 2018 ↓, s. 198.
- ↑ Wroniszewski 1976 ↓, s. 575–576.
- ↑ a b Rozwadowski 2005 ↓, s. 623.
- ↑ a b c Wroniszewski 1976 ↓, s. 576.
- ↑ Wroniszewski 1976 ↓, s. 576–578.
- ↑ Wroniszewski 1976 ↓, s. 608.
- ↑ Wroniszewski 1970 ↓, s. 102.
- ↑ Wroniszewski 1976 ↓, s. 576–577.
- ↑ a b Wroniszewski 1970 ↓, s. 103.
- ↑ Datner i Leszczyński 1962 ↓, s. 102.
- ↑ a b Ludność cywilna 1974 ↓, s. 217.
- ↑ Ludność cywilna 1974 ↓, s. 220.
- ↑ Wroniszewski 1976 ↓, s. 609–610.
- ↑ Wroniszewski 1976 ↓, s. 610–611.
- ↑ a b Wroniszewski 1976 ↓, s. 611.
- ↑ a b c Wroniszewski 1970 ↓, s. 105.
- ↑ Wroniszewski 1976 ↓, s. 611–612.
- ↑ Ludność cywilna 1974 ↓, s. 212, 217, 222–223.
- ↑ Wroniszewski 1970 ↓, s. 156–157.
- ↑ Ludność cywilna 1974 ↓, s. 220–221.
- ↑ Wroniszewski 1976 ↓, s. 612–613.
- ↑ Wroniszewski 1970 ↓, s. 104.
- ↑ Wroniszewski 1976 ↓, s. 613.
- ↑ Kirchmayer 1984 ↓, s. 217–218, 248–249.
- ↑ Wroniszewski 1970 ↓, s. 116.
- ↑ Wroniszewski 1970 ↓, s. 184.
- ↑ Wroniszewski 1970 ↓, s. 119.
- ↑ a b c Wroniszewski 1976 ↓, s. 614.
- ↑ Wroniszewski 1970 ↓, s. 119–120.
- ↑ Wroniszewski 1970 ↓, s. 122.
- ↑ Wroniszewski 1976 ↓, s. 630.
- ↑ Wroniszewski 1976 ↓, s. 630–631.
- ↑ Wroniszewski 1970 ↓, s. 140–141.
- ↑ Ludność cywilna 1974 ↓, s. 213.
- ↑ a b Wroniszewski 1970 ↓, s. 161.
- ↑ Krannhals 2017 ↓, s. 182–183.
- ↑ Borkiewicz 2018 ↓, s. 272–273.
- ↑ Wroniszewski 1970 ↓, s. 151–152, 154.
- ↑ Wroniszewski 1976 ↓, s. 644.
- ↑ Wroniszewski 1976 ↓, s. 645–646.
- ↑ Wroniszewski 1970 ↓, s. 156.
- ↑ Wroniszewski 1970 ↓, s. 158–159.
- ↑ Wroniszewski 1970 ↓, s. 158.
- ↑ Wroniszewski 1970 ↓, s. 160.
- ↑ Ludność cywilna 1974 ↓, s. 219.
- ↑ Wroniszewski 1970 ↓, s. 164.
- ↑ Wroniszewski 1970 ↓, s. 166.
- ↑ Ludność cywilna 1974 ↓, s. 212.
- ↑ a b Wroniszewski 1970 ↓, s. 177.
- ↑ Wroniszewski 1976 ↓, s. 659.
- ↑ Wroniszewski 1970 ↓, s. 177–178.
- ↑ Wroniszewski 1970 ↓, s. 183.
- ↑ Wroniszewski 1976 ↓, s. 663–664.
- ↑ a b Borkiewicz 2018 ↓, s. 302.
- ↑ Wroniszewski 1970 ↓, s. 191–192.
- ↑ Wroniszewski 1976 ↓, s. 669.
- ↑ Wroniszewski 1970 ↓, s. 189.
- ↑ Wroniszewski 1970 ↓, s. 189–191.
- ↑ a b c Wroniszewski 1970 ↓, s. 197.
- ↑ Wroniszewski 1970 ↓, s. 200–204.
- ↑ Wroniszewski 1970 ↓, s. 209–210.
- ↑ Wroniszewski 1976 ↓, s. 680.
- ↑ Wroniszewski 1976 ↓, s. 680–681.
- ↑ Wroniszewski 1976 ↓, s. 681.
- ↑ a b Borkiewicz 2018 ↓, s. 304.
- ↑ Wroniszewski 1970 ↓, s. 211.
- ↑ Wroniszewski 1976 ↓, s. 681–682.
- ↑ Wroniszewski 1970 ↓, s. 217–219.
- ↑ Wroniszewski 1976 ↓, s. 682.
- ↑ a b c Wroniszewski 1976 ↓, s. 682–683.
- ↑ Wroniszewski 1976 ↓, s. 702.
- ↑ a b Wroniszewski 1970 ↓, s. 220.
- ↑ a b Wroniszewski 1976 ↓, s. 683.
- ↑ Wroniszewski 1970 ↓, s. 220–221.
- ↑ a b Wroniszewski 1970 ↓, s. 221.
- ↑ Wroniszewski 1970 ↓, s. 221–222.
- ↑ Wroniszewski 1970 ↓, s. 222–223.
- ↑ a b Borkiewicz 2018 ↓, s. 305.
- ↑ Wroniszewski 1970 ↓, s. 223–224.
- ↑ Ludność cywilna 1974 ↓, s. 223.
- ↑ Wroniszewski 1976 ↓, s. 686.
- ↑ a b c Wroniszewski 1970 ↓, s. 224–225.
- ↑ Datner i Leszczyński 1962 ↓, s. 103, 106.
- ↑ Wroniszewski 1970 ↓, s. 225.
- ↑ Motyl i Rutkowski 1994 ↓, s. 170.
- ↑ Wroniszewski 1970 ↓, s. 225–226.
- ↑ Kirchmayer 1984 ↓, s. 295–296.
- ↑ Ciepłowski 2004 ↓, s. 175.
- ↑ a b Jerzy Pawlonek: Wawelska 60 Problem z zarośniętą szklaną tablicą upamiętniającą żołnierzy. iochota.pl, 2024-07-17. [dostęp 2026-08-10].
- ↑ Ciepłowski 2004 ↓, s. 325.
- ↑ Wroniszewski 2002 ↓, s. 97.
- ↑ Wykaz zabytków nieruchomych wpisanych do rejestru zabytków (księga A). Woj. mazowieckie (Warszawa). nid.pl. [dostęp 2026-08-10].
- ↑ Reduta Wawelska. ochota.um.warszawa.pl, 2023-09-02. [dostęp 2026-08-10].
Bibliografia
- Adam Borkiewicz: Powstanie warszawskie. Zarys działań natury wojskowej. Warszawa: Muzeum Powstania Warszawskiego, 2018. ISBN 978-83-64308-20-8.
- Stanisław Ciepłowski: Wpisane w kamień i spiż. Inskrypcje pamiątkowe w Warszawie XVIII–XX w. Warszawa: Argraf, 2004. ISBN 83-912463-4-5.
- Szymon Datner, Kazimierz Leszczyński (red.): Zbrodnie okupanta w czasie powstania warszawskiego w 1944 roku (w dokumentach). Warszawa: Wydawnictwo Ministerstwa Obrony Narodowej, 1962.
- Jerzy Kirchmayer: Powstanie Warszawskie. Warszawa: Książka i Wiedza, 1984. ISBN 83-05-11-080-X.
- Hanns von Krannhals: Powstanie Warszawskie 1944. Warszawa: Bellona, 2017. ISBN 978-83-11-15049-2.
- Hubert Kuberski: Nieniemieccy ochotnicy w Ostheer, Waffen SS i policji walczący w rejonie Warszawy oraz podczas tłumienia Powstania Warszawskiego (lipiec–październik 1944 roku). W: Joanna Szymoniczek (red.): Jak patrzeć na Polskę, Niemcy i świat? Księga jubileuszowa profesora Eugeniusza Cezarego Króla. Warszawa: Bellona i Instytut Studiów Politycznych Polskiej Akademii Nauk, 2017. ISBN 978-83-11-10292-7.
- Ludność cywilna w powstaniu warszawskim. T. I. Cz. 1: Pamiętniki, relacje, zeznania. Warszawa: Państwowy Instytut Wydawniczy, 1974.
- Marcin Majewski. Ukraińcy w niemieckich formacjach policji i Waffen SS w powstaniu warszawskim 1944 roku. „Przegląd Historyczno-Wojskowy”. 4, 2024. ISSN 1640-6281.
- Grzegorz Motyka: Prawda i mity o udziale Ukraińców w zwalczaniu Powstania Warszawskiego. W: Kazimierz Krajewski, Tomasz Łabuszewski (red.): Powstanie Warszawskie. Fakty i mity. Warszawa: Instytut Pamięci Narodowej, 2006. ISBN 83-60464-03-0.
- Maja Motyl, Stanisław Rutkowski: Powstanie Warszawskie – rejestr miejsc i faktów zbrodni. Warszawa: GKBZpNP-IPN, 1994.
- Piotr Rozwadowski (red. nauk.): Wielka Ilustrowana Encyklopedia Powstania Warszawskiego. Tom 1. Warszawa: Dom Wydawniczy Bellona i Fundacja „Warszawa Walczy 1939–1945”, 2005. ISBN 83-11-09261-3.
- Józef Kazimierz Wroniszewski: Ochota 1944. Warszawa: Wydawnictwo MON, 1970.
- Józef Kazimierz Wroniszewski: Ochota 1939–1945. Warszawa: Wydawnictwo MON, 1976.
- Józef Kazimierz Wroniszewski: Ochota Okęcie. Przewodnik historyczny po miejscach walk i pamięci z lat 1939–1944. Warszawa: Fundacja „Wystawa Warszawa Walczy 1939–1945” i Wydawnictwo „Askon”, 2002. ISBN 83-87545-27-9.
Content Disclaimer
Informasi ini disarikan dari Wikipedia dan disajikan kembali untuk tujuan edukasi. Konten tersedia di bawah lisensi CC BY-SA 3.0. Kami tidak bertanggung jawab atas ketidakakuratan data yang bersumber dari kontribusi publik tersebut.
- The information displayed on this website is sourced in part or in whole from Wikipedia and has been adapted for the purpose of restating it. We strive to provide accurate and relevant information, however:
- There is no guarantee of absolute accuracy. Wikipedia is an open, collaborative project that can be edited by anyone, so information is subject to change.
- It is not intended to constitute professional advice. The content displayed is for informational and educational purposes only. For important decisions (e.g., medical, legal, or financial), please consult a professional.
- Content copyright. Wikipedia is licensed under the Creative Commons Attribution-ShareAlike License (CC BY-SA). This means that content may be reused with appropriate attribution and shared under a similar license.
- Responsible use. Any risk arising from the use of information from this website is entirely the responsibility of the user.